piątek, 30 listopada 2012

ZMIEŃ SPOSÓB MYŚLENIA

Dieta kojarzy się z wyrzeczeniami, z niesmacznymi posiłkami, brakiem energii i
brakiem sytości. Nikt z nas tego nie lubi. Dlatego ważne żeby nie
poddawać się magii reklam ..:w ciągu 10 dni zrzucisz 14 kg:..
Tylko pomyśl, że Twój nadwaga nie powstała z dnia na dzień!
To proces, który trwał kilka lub kilkanaście miesięcy a może kilka lat!
Więc wymaga teraz czasu żeby ZDROWO SCHUDNĄĆ i wyeliminować
problem efektu JO-JO
Pomyśl co odpowiednio zbilansowana zdrowa dieta jest w stanie zrobić dla Ciebie!
Zacznij kojarzyć Twoją dietę z przyjemnościami np. Wszyscy mówią,
że fajnie wyglądam, jestem zadowolona z odbicia w lustrze i czuję
się z tym doskonale, mam dużo więcej energii i dobra kondycję
i co najważniejsze dobrze się czuję nad czym nie każdy się zastanawia
ale jak mówił J. Kochanowski ..”zdrowie, Ile Cię trzeba cenić, ten
tylko się dowie , Kto Cię stracił”.. wiec zadbajmy o nie TERAZ!
Tych pozytywnych zmian i rzeczy możesz znaleźć więcej…Więc zmień Swój sposób myślenia. Twój mózg przeprogramuje się i automatycznie będziesz mieć motywacje do działania.
Zacznij kojarzyć dotychczasowe niekontrolowane przyjemności
np. chipsy, frytki, ciastka, coca-cole, tłuste jedzenie, lenistwo
i brak ruchu z negatywnymi skutkami jak otyłość, brak samo
akceptacji, stres i przemęczenie oraz podatność na różne choroby,
które są wynikiem złego Odżywiania jak nadciśnienie, choroba wieńcowa,
cukrzyca typu 2, niektóre nowotwory…tak, tak TO PRAWDA !

piątek, 23 listopada 2012

Trzeba jeść, by być pięknym!

Chcesz schudnąć i wyglądać pięknie?

Tak jak zapewne każda kobieta, pragniesz tego.

Co więc należy robić,aby to osiągnąć? Nie odmawiaj sobie jedzenia.Wręcz przeciwnie-jedz.
To,że lubisz jeść smacznie,nie jest twoją wadą,tylko zaletą,wykorzystaj ją. Odpowiednie żywienie
przynosi niezwykłe efekty:pomaga zrzucić zbędne kilogramy,poprawia wygląd skóry,włosów i paznokci,
wpływa korzystnie na zdrowie i nastrój.

Szczupła sylwetka i zdrowy wygląd  to wynik świadomego delektowania się jedzeniem, a nie ciągłe wyrzeczenia,rezygnacja z ulubionych potraw,a już na pewno nie uciekanie się do modnych diet,które powodują,że wiecznie się odchudzasz,walcząc z kolejnymi efektami jo-jo.

                                                  

niedziela, 11 listopada 2012

Czy lepiej zjadać pięć mniejszych posiłków dziennie czy trzy większe?

Wśród tego całego medialnego zgiełku,ciężko jest wyłowić wiarygodne informacje.
Częstym pytaniem o planowanie posiłków jest:

Czy lepiej zjadać pięć mniejszych posiłków dziennie czy trzy większe?

Teoretycznie spożywanie pięciu mniejszych i odżywczych posiłków dziennie zamiast trzech
większych stanowi doskonały sposób regulacji poziomu cukru,ponieważ regularne jedzenie
pomaga ci w lepszej przemianie materii.
Dzięki rozplanowaniu swoich posiłków w ciągu dnia,twój poziom cukru jest mniej podatny
na wahania i może pomóc w zwalczeniu pokusy niezdrowego podjadania.

Wybierz jednak ten wariant,który bardziej ci odpowiada.Jeśli jesteś zdyscyplinowany i jesteś
w stanie zjeść trzy zdrowe posiłki dziennie-bardzo dobrze!
Jeśli może to stanowic dla ciebie problem wybierz pięć mniejszych posiłków.Stosuj koktajl Formuła 1
lub Baton Formuła 1 Exspress, aby zdrowo zastąpić posiłek oraz zjedz zdrowe przekąski, takie
jak owoce,warzywa lub batony proteinowe Herbalife.

W taki sposób ja postępuję i zrzuciłam zbędne kilogramy,a teraz utrzymuję wagę.
Taki sposób żywienia polecam każdemu,gdyż jest łatwy i wygodny w użyciu.Co najważniejsze
pozwala zdrowo się odchudzać i zdrowo odżywiać się.




czwartek, 27 września 2012

Dziś coś zupełnie innego.Jak to pogodzić?Dobre rady.

Matka. Żona. Businesswoman. Jak pogodzić te role? 

 Matka. Żona. Businesswoman. Jak pogodzić te role? cz. 1

 

Wiele razy otrzymywałam od Pań, które czytają mojego bloga zapytania, o to, jak sobie poradzić z wychowywaniem dzieci, karierą i dbaniem o dom? Jak ja sobię z tym radzę, kiedy pracuję, kiedy opiekuje się dzieckiem i jak to możliwe, że jednocześnie robię karierę. Z miesiąca na miesiąc tych pytań przybywa, a ja obiecuję, że kiedyś postaram się coś napisać.
Ten dzień jest dziś. :)
Na chwile obecna jestem przede wszystkim: matką, żoną, coachem, trenerem, studentką, w trakcie kursu i zdobywania akredytacji ICF oraz w trakcie pisania książki.
Postaram się podpowiedzieć Wam kilka rzeczy, które mi pomagają w codziennej organizacji życia rodzinnego i zawodowego.
Na początek będzie ich 7 i będziemy poruszały się dziś w strefie głownie domowej.
Zaczynamy?
1. Określ swoje role życiowe.
Czyli role, które w życiu pełnisz, np.; kobieta, żona, mama, gospodyni domowa, córka, studentka itp.
2. Określ, jakie czynności/obowiązki wiążą się z każdą z nich.
Np.; Przygotowywanie posiłków dla rodziny,  robienie zakupów, prowadzenie prezentacji, nauka, czytanie do snu dzieciom, chodzenie na spacery, wspólne wyjazdy rodzinne, randki z mężem, fitness, wizyty u kosmetyczki, badania lekarskie, uczęszczanie na uczelnie  i wszystkie inne.
3. Ustal co jest dla Ciebie naprawdę ważne.
Z czego jesteś w stanie zrezygnować, a czego nie oddasz za nic na świecie (no, prawie za nic:)) Zapytaj siebie, które obowiązki z każdej z tych ról są dla Ciebie najważniejsze.
Jako żona: jakie czynności są w tej roli dla mnie kluczowe i nie chce nic oddać. (Polecam zostawić randki z mężem:))
Jako mama: jakie czynności są dla mnie najważniejsze i nie chce aby ktokolwiek inny wykonywał je za mnie.
Jako studentka, koleżanka itp. również – do każdej z ról, które pełnisz w życiu wypisz czynności.
4. Zacznij porządkować czynności/obowiązki, które Ci zostały i szukać zastępców do tych, które możesz oddać w ręce innych.
Może już do tego doszłaś, może jeszcze się trochę łudzisz, że to możliwe, jednak ja uważam, że nie można być najlepszym we wszystkim jednocześnie i na 100%.
Jeśli każdą czynność w domu będziesz wykonywała sama i w dodatku na najwyższym poziomie i jednocześnie oczekujesz, że będziesz każdą czynność w pracy również wykonywała sama i na najwyższym poziomie, a dodatkowo wystarczy Ci czasu na realizowanie swoich wszystkich pasji, dbałość o zdrowie, to… ocknij się.
Znam wiele kobiet, które odniosły sukces zawodowy i mają rodzinę. W przypadku każdej na coś jednak w wybranym czasie zabrakło czasu.  Dlatego na samym początku, przystopuj trochę. Obniż oczekiwania wobec siebie, aby być we wszystkich rolach jednocześnie mistrzynią. Możesz nią być, tylko po kolei.
Jest taki czas w życiu, kiedy kluczowe jest bycie z dziećmi i jest taki, kiedy można więcej czasu poświęcić na rozwój i karierę. Jeszcze raz powtarzam, po kolei. Naprawdę nie musisz sobie robić wyrzutów, że nie zrobiłaś powideł śliwkowych na zimę, podczas gdy ciężko pracowałaś nad nowym projektem, podczas, gdy zrobiła je koleżanka, której rolą jest przede wszystkim opiekowanie się domem. I odwrotnie. Wyrzuć poczucie beznadziejności, które towarzyszy Ci, gdy spędzasz czas w domu opiekując się maluchem, podczas gdy koleżanka zamieszcza zdjęcia obrazujące kolejny jej sukces lub daleką podróż na facebooku.
W wielu sytuacjach życiowych po prostu trzeba zwolnić i cieszyć się sytuacją.
(wiem, łatwo napisać, trudniej wykonać:))
5. Ustal standardy do swoich działań.
Wiem, że to brzmi groźnie, jednak zauważyłam sama na swoim przykładzie, że o wiele łatwiej jest funkcjonować w wielu czynnościach, kiedy mam ustalone, jasne dla całej rodziny standardy.
Przykład; Jedzienie dla całej rodziny. Każda kobieta, która zajmuje się żywieniem swoich bliskich, wie, że nieskończoność można spędzić zastanawiając się nad tym, co na obiad? oraz co mam kupić do lodówki.
W moich obowiązkach jest przygotowywanie śniadań, obiadów i kolacji dla rodziny oraz posiłków dla męża i syna do pracy/szkoły. To mój wybór, ważny dla mnie, ponieważ pozwala mi mieć pewność co do tego, w jaki sposób są przygotowywane posiłki i z czego się składają.W wyjątkowych sytuacjach jemy poza domem.  Gdybym miała codziennie zastanawiać się nad listą zakupową, oszalałabym. Dlatego zastanowiłam się nad nią raz i sporządziłam sobie zeszyt Obiady_Zakupy, w którym znajduje się 10 przykładowych dni z lista niezbędnych zakupów do każdego z nich. Raz w tygodniu przez internet robię zakupy.  Dokupuję warzywa, owoce i inne pilne sprawunki kilka dni później, jeśli zajdzie taka potrzeba, czasami w okolicznym sklepie. Robiąc zakupy przez internet oszczędzam czas ponieważ mam już gotową listę zakupową, która pozwala robić mi zakupy w max. 15 min i oczywiście nie kupuję bzdur, które pewnie wrzuciłabym do koszyka w tradycyjnych zakupach:)
6. Łącz swoje działania, kiedy tylko możesz, aby zaoszczędzić czas.
Zakładając, że uczysz się języka, opiekujesz się dzieckiem, sprzątasz i gotujesz.
Jeśli Twoje dziecko nie jest już niemowlakiem z pewnością możesz zaangażować go w wiele czynności domowych. Mój syn od 4 roku życia pomagał w rozwieszaniu prania(nawet jeśli z początku było to tylko przynoszenie ubrań z suszarki:)), a jako 6 latek rozpakowywał zmywarkę. To bardzo małe czasami rzeczy, które jednak z czasem robią dużą różnicę.  Ty myjesz okna, on rozpakowuje zmywarkę lub zakupy, a w tle słychać kolejną lekcję angielskiego, która pozwala Ci uczyć się szybciej. Jesteś mama, gospodynią domową i uczennicą jednocześnie.
7. Ograniczaj pochłaniacze czasu!
Najpopularniejszym z nich jest internet i telewizja.
Od kilku już lat nie posiadam telewizora i nawet za dopłatą nie zgodziłabym się na postawienie mi takiego pudła w domu. Odciąga uwagę od spraw istotnych i niesamowicie pożera czas! W moim życiu, ani nie scala rodziny, ani nie buduje więzi, ani nie ma działania prozdrowotnego, nie pozwala zarabiać więcej pieniędzy, a i też nie jest źródłem informacji i edukacji, których poszukuje. Jeśli już masz, pomyśl zanim włączysz.
Internet posiadam i wiem ile mnie kosztuje sprawdzanie poczty co jakiś czas, a nie co minutę. Wiem też, jak bardzo pasjonujący potrafi być facebook czy you tube.  Tutaj też polecam maksymę, pomyśl zanim włączysz i spędzisz tam godzinę:)

Autorką artykułu jest Kamila Rowińska – Life & Business Coach. Artykuł pochodzi ze strony www.rowinskabusinesscoaching.com

.

 

niedziela, 9 września 2012

Dietetyczny Hamburger

Dziś podam Wam ciekawy przepis na dietetyczny Hamburger


Tradycyjny hamburger ma 350 kcal, nasza wersja 225 kcal

Hamburgery(4 porcje)

Burger:
250g mielonego udźca z indyka
2 płaskie łyżki twarożku ziarnistego light
2 gałązki tymianku cytrynowego
skórka z połowy cytryny
½  łyżeczki musztardy
sól i pieprz

Dodatki:
kilka listków chrupiącej sałaty
kiełki
pomidor
2 bułki pełnoziarniste
domowy ketchup

Twarożek odsączyć z nadmiaru serwatki, starannie  rozdrobnić widelcem, połączyć z mięsem. Dodać sól, pieprz, listki tymianku, drobno posiekaną skórkę cytrynową, musztardę, wyrobić masę. Uformować 4 płaskie kotleciki i smażyć na patelni teflonowej na niedużym gazie. Podawać z bułką pełnoziarnistą, domowym ketchupem, pomidorem, kiełkami i chrupiąca sałatą. 


                                                      

sobota, 25 sierpnia 2012

Kolejny ubytek wagi

Staję na wadze i co widzę?
Kolejny ubytek wagi. Kolejne 2 kg mniej.Jest świetnie.



Chudnę i nie głoduję.To jest najpiękniejsze w tej diecie.Nauczyłam się też jak wybierać zdrowe
produkty,nieprzetworzone.
Jem więcej warzyw,kilka razy dziennie.Staram się wybierać różno-kolorowe warzywa.
I dwa razy dziennie koktajl oczywiście.


środa, 15 sierpnia 2012

Codzienne zasady utraty wagi! Porady!

-Komponuj posiłki korzystając z modelu talerza.
-Śniadania,obiady i kolacje jadaj codziennie o tej samej porze.
-Nie jedz smażonych potraw,ciastek,słodyczy,deserów,frytek i innych niezdrowych
  przekąsek,tłustych sosów i serów,masła,białego pieczywa,makaronu,
  ryżu i nie pij soków owocowych lub innych słodkich albo gazowanych napojów.
-Najzdrowszymi sposobami przyrządzania  potraw są:
  gotowanie na parze lub w wodzie
  grillowanie i pieczenie.
-Jedz wolno, dokładnie przeżuwaj każdy kęs.Podczas  spożywania
  posiłków nie oglądaj telewizji, nie czytaj ani nie pracuj.
  To pozwoli Ci skoncentrować się na jedzeniu.
-Powstrzymaj się od dokładki.Sytość poczujesz 20 min.po posiłku.
-Codziennie spaceruj szybkim tempem przez 30 min.( a jeśli to możliwe spaceruj dwa razy dziennie)
-Trzy razy w tygodniu stosuj którąś z przykładowych form aktywności-np.podnoszenie
  ciężarków,aerobik,jazdę na rowerze,taniec.
-Śpij około 8 godzin na dobę.Kładź się spać wcześniej niż zwykle!
-Nie pij alkoholu lub ogranicz jego spożycie do jednej jednostki na tydzień.

poniedziałek, 6 sierpnia 2012

Jedzenie kompulsywne-jak je pokonać?

Zaspokajasz głód swojego żołądka czy uczuć?


Jedzenie w sytuacji, gdy nie jesteśmy naprawdę głodni, to pewny sposób na dodanie sobie zbędnych kalorii (i kilogramów!), które mogą szybko zrujnować program kontroli wagi.





Jak zwalczyć pokusę jedzenia kompulsywnego? Naucz się odróżniać emocjonalny głód od fizycznego, a potem go kontrolować.

Jak odróżnić głód od „głodu”


-Głód emocjonalny pojawia się nagle, a fizyczny narasta stopniowo.

-Jeśli jedzenie ma nasycić uczucia, to nawet gdy żołądek jest już pełny, Ty prawdopodobnie będziesz jadł dalej.

-Gdy naprawdę burczy Ci w brzuchu, zjesz niemal każdą potrawę, by zaspokoić głód. Jednak jeśli masz ogromną ochotę na konkretny przysmak, jak lody, czekolada lub chipsy, zapewne chodzi tutaj o zaspokojenie emocji.

-Przy jedzeniu kompulsywnym czujesz, że musisz natychmiast zjeść tę potrawę, na którą masz ochotę. Tymczasem fizyczny głód może poczekać.

-Po napadzie jedzenia kompulsywnego możesz odczuwać poczucie winy, po zaspokojeniu fizycznego głodu – nie.


Kontrolowanie jedzenia kompulsywnego


       Zobacz, czy potrafisz określić, jakie potrzeby emocjonalne wywołują w Tobie ochotę na  jedzenie.

  1. - Odwróć swoje myśli od pokusy, robiąc coś innego: idź na spacer, wykonaj jakąś pracę w domu, porozmawiaj z przyjacielem.

    - Wyszukaj potrawy, które stanowią zdrową alternatywę; gdy emocje każą Ci jeść,    będziesz mieć inną opcją oprócz niezdrowych przekąsek.

    - Jeśli jesteś na diecie, wyeliminowanie wszystkich niezdrowych pokus może przynieść        więcej szkody niż pożytku. Skoro nie możesz żyć bez czekolady, nie odmawiaj jej sobie zupełnie. Zamiast tego zjedz mały kawałek, a resztę odłóż. Chodzi o umiar, a nie całkowitą eliminację.

     - Czasami to po prostu ochota na jakiś smak. Wtedy postaraj się ograniczyć do kilku kęsów. Prawdopodobnie zapamiętasz to jako przyjemne doświadczenie, zamiast czuć się winnym po zjedzeniu całej porcji!

    Jeśli już wiesz, że jesz z powodu uczuć, pamiętaj: niezależnie od wyboru zdrowszych zamienników, przede wszystkim naucz się, jak kontrolować napady emocjonalnego głodu i stosuj zasadę umiaru.

niedziela, 5 sierpnia 2012

KISZONA CUKINIA

Składniki:

2 kg cukinii
20 dag korzenia chrzanu
ząbki czosnku
1 pęczek kopru 



Sposób przygotowania:

Do kiszenia nadają się cukinie o miękkiej skórce. Najlepsze są malutkie, wielkości ogórków, wtedy można je kisić w całości, większe okazy trzeba kroić na 3 - 4-centymetrowe kawałki.
Cukinie umyj , odkrój końcówki. Większe pokrój. Koper umyj i porozdzielaj na pojedyncze łodyżki. Chrzan umyj, obierz, pokrój na 2-centymetrowe kawałki.
Na dno każdego słoika włóż 2 kawałki chrzanu,2 ząbki czosnku do każdego słoika, następnie poukładaj cukinie jak najściślej.
Na wierzchu ułóż koper. W 3 litrach przegotowanej letniej wody rozpuść 3 czubate łyżki soli. Zalej cukinie w słoikach, zakręć szczelnie.
Cukinie przechowuj w ciemnym i chłodnym miejscu. Do jedzenia nadają się po dwóch tygodniach. Jeżeli chcesz przechować je do wiosny, zapasteryzuj już ukiszoną cukinię.
Smacznego.



poniedziałek, 30 lipca 2012

Diety,które stosowałam

Oto przegląd diet,które stosowałam i ich skutki działania.

Głodówka.

Zasady:
Ogranicza się liczbę przyjmowanych kalorii do zera.Pije się wodę mineralną i niesłodkie ziołowe herbaty.
Głodówkę powinna poprzedzać co najmniej tygodniowa dieta niskobiałkowa.
Niezdrowe jest gwałtowne przerywanie postu ponowne przyjmowanie pokarmów należy rozpocząć od wywarów warzywnych i rozcieńczonych soków owocowych, a w dalszej kolejności-owoców i kleików.
Odmiany:
Kilkudniowy post sokowy oprócz wody i ziół pijemy też soki warzywne( z buraków,kapusty,perzu,selera,pokrzywy) i słabe,rozcieńczone buliony warzywne.

Na tej diecie schudłam 3kg w ciągu tygodnia,ale szybko potem wróciłam do poprzedniej wagi.
Najtrudniejsze do przetrwania są pierwsze dwa dni.Po trzech-czterech dniach organizm zaczyna spalać mięśnie,z których powstają ciała ketonowe zmniejszające głód.
Post daje poczucie lekkości,pozwala "skurczyć " przyzwyczajony do obfitych posiłków żołądek.Dwu-,trzydniowa głodówka może być wstępem do właściwej diety.
Regularnie powtarzane jedniodniowe posty chronią przed chorobami serca.
Podczas głodówki organizm spala rezerwy tłuszczu,co chroni przed odkładaniem się złogów w naczyniach krwionośnych.
Ale uwaga!
Częste posty spowalniają metabolizm i zachęcają organizm do gromadzenia zapasów.
Ja nie wiedzą wtedy o tym ,zachęcona szybkim ubytkiem wagi robiłam częste tego rodzaju posty.Dlatego też
potem przybierałam na wadze i coraz trudniej było mi pozbyć się nagromadzonego tłuszczu.

Okazało się też,że w wyniku głodówki tracimy nie tylko tłuszcz,ale i mięśnie(tygodniowy post to ubytek
ok.5kg i 1,5kg mięśni).
Takich głodówek w żadnym wypadku nie powinny stosować osoby chore na cukrzycę,z niewyregulowanym poziomem cukru.
Przeciwwskazaniem są wrzody żołądka ,nadczynność tarczycy,podeszły wiek lub przebyte wyniszczające choroby(np.nowotworowe).
Decyzję o podjęciu głodówki najlepiej skonsultować z lekarzem.

Dieta o obniżonej kaloryczności np.1000 kcal

Zasady:
Opiera się na założeniu,że tyjemy,bo dostarczamy organizmowi większych porcji energii,niż jest w stanie
spożytkować.Polega na skrupulatnym liczeniu kalorii ,by nie przekroczyć dziennej dawki 1000kcal.
Nie dopuszcza się do długich przerw między posiłkami i dużego obniżenia poziomu glukozy we krwi.
(bo to powoduje poczucie głodu);jedzenie niewielkich porcji zapobiega z kolei wydzielaniu nadmiernej ilości
insuliny,hormonu,który przetwarza nadwyżki glukozy w tłuszcz.

Zalety:
Dieta jest zbilansowana,dostarcza wszystkich niezbędnych składników odżywczych,witamin i soli mineralnych,usiłuje się oszukać głód,rozkładając 1000kcal na 5 porcji,by przerwy między kolejnymi posiłkami nie przekraczały 4godz.

Ja będąc na tej diecie byłam stale głodna.Towarzyszyła mi irytacja i obniżył się mój nastrój.
Tempo przemiany materii przy zmniejszonych dawkach jedzenia spada(organizm przestawia się na tryb
"ciężkie czasy"),co hamuje chudnięcie,rodzi frustrację i zniechęca do wytrwania.Liczenie kalorii jest niezwykle uciążliwe zakłada,że będziemy ważyć poszczególne składniki(liczenie "na oko" zwykle prowadzi do niedoszacowania  wartości kalorycznej)
Mnie osobiście nie chciało się tak rygorystycznie ważyć wszystkich produktów i szybko zrezygnowałam z tej diety.No i oczywiście ten stale odczuwany głód był naprawdę frustrujący.

Dieta Montignaca,śródziemnomorska

Zasady:

Dieta oparta jest nie na liczeniu kalorii i drastycznym ograniczeniu jedzenia ale na zmianie sposobu żywienia.Jadłospis układa się tak,by nie dopuścić po jedzeniu do gwałtownego wzrostu stężenia glukozy we krwi.Na wysoki poziom glukozy nasza trzustka odpowiada gwałtowną produkcją insuliny,hormonu umożliwiającego spalanie cukru i sprzyjającego magazynowaniu tłuszczu.Gdy insuliny jest dużo,nie dość,że organizm chętnie odkłada zapasy,to jeszcze szybciutko trawi cukru i znów stajemy się glodni.

To,czy dana potrawa znacznie podwyższa stężenie glukozy ,czy nie,określa jej indeks glikemiczny.
Bezpieczne potrawy to te,których indeks jest mniejszy niż 55(np.surowe warzywa,chleb pełnoziarnisty,
chude mięso,dziczyzna,ryby,orzechy,czerwone wino). Zabronione są cukier,ziemniaki,gotowane buraki,
marchew,dynia,melony,banany,rodzynki.

Odmiany tej diety to:
Dieta plaż południowych (south beatch) zainspirowana metodą Montigniaca.Składa się z trzech faz-pierwsza jest dość restrykcyjna,trwa dwa tygodnie i służy zrzuceniu zbędnych kilogramów, a kolejne są stopniowym
wdrażaniem właściwych nawyków dietetycznych.

Dieta Montigniaca to w zasadzie po prostu kuchnia śródziemnomorska.Jest zróżnicowana,zdrowa i może
być stosowana przez całe życie.Pozwala schudnąć zwłaszcza tym,których nadwaga brała się z zamiłowania
do słodyczy.
Efekty nie są natychmiastowe.Niekiedy waga zaczyna spadać dopiero po kilku miesiącach diety,co było w moim przypadku.Ale po pewnym czasie była dla mnie uciążliwa,bo miałam trudności z produktami jak owoce,szczególnie w zimie.I to mnie zniechęciło.









niedziela, 29 lipca 2012

Mrożony mus owocowy

Dziś mam dla was przepis na deser niskokaloryczny.

Mrożony mus owocowy!

Składniki:

 mus: 2 banany
200g malin
100g borówek amerykańskich lub jagód
2 łyżki miodu

polewa czekoladowa:
50g gorzkiej czekolady
2 łyżki wody 

Wykonanie:
 Owoce zmiksować razem  z miodem na gładką masę. Przelać mus do pucharków i wstawić do zamrażalnika na 15 minut. Czekoladę rozpuścić na parze z dodatkiem wody,  polać schłodzony mus. 
 Tradycyjna porcja musu owocowego 475 kcal, ta wersja  to 245 kcal



wtorek, 24 lipca 2012

Kolejny ubytek wagi

Dzisiaj staję na wagę i widzę kolejny ubytek wagi o 1kg.Mierzę się centymetrem i miła niespodzianka kolejny cm mi ubył:)O jest fajnie:)
Jednak dieta działa i mój nowy Styl Życia też mi się podoba..
Jeszcze chciałam dziś wam powiedzieć o mojej koleżance,która odchudza się razem ze mną.
Ona także od czerwca do dziś,schudła na tej samej diecie co i ja 4kg.
I dalej jest zmotywowana aby kontynuować dietę.Jej potrzeba jeszcze schudnąć 4kg.
Dieta się jej podoba,czuje się dobrze,chociaż
 początkowo miała wątpliwości,czy jakiś koktajl jej pomoże w redukcji wagi.
A jednak:)

poniedziałek, 23 lipca 2012

Placki z cukinii i szpinaku.

Dzisiaj podaję przepis na niskokaloryczne placki z culinii.

2 cukinie
garść liści szpinaku
50g sera feta
1 ząbek czosnku
garść świeżych liści mięty
3 łyżki mielonych orzechów laskowych
1 małe jajko
sól, pieprz
olej rzepakowy do smażenia

Na salsę:
1 pomidor
1 łyżeczka oliwy
½ łyżeczki octu balsamicznego
kilka listków mięty

Cukinie należy zetrzeć na tarce o grubych oczkach, posolić i odstawić aż puszczą sok. Potem szpinak drobno posiekać, fetę drobno pokruszyć. Czosnek i liście mięty przesiekać. Cukinię bardzo dobrze odcisnąć. Wszystkie składniki połączyć, dodać jajko, orzechy, przyprawić. Formować małe kotleciki i smażyć na rozgrzanej patelni lekko natłuszczonej olejem rzepakowym. Ostrożnie przekładać placuszki na patelni, tak żeby zachować ich okrągły kształt.
Przygotowanie salsy..
W drobną kostkę pokroić pomidora bez pestek. Posiekać liście mięty i wymieszać z pomidorem. Doprawić oliwą, octem, solą i pieprzem.
Gotowe placuszki podawać z salsą.

Tradycyjna porcja placków ma 612 kcal, ta wersja 250 kcal.

źródlo:TVN Style 

Zdjęcie: Placki z cukinii i szpinaku.

2 cukinie
garść  liści szpinaku
50g sera feta
1  ząbek czosnku
garść świeżych liści mięty
3 łyżki mielonych orzechów laskowych
1 małe jajko
sól, pieprz
olej rzepakowy do smażenia 

Na salsę:
1 pomidor
1 łyżeczka  oliwy
½ łyżeczki octu balsamicznego
kilka listków mięty

Cukinie należy zetrzeć na tarce o grubych oczkach, posolić i odstawić aż puszczą sok. Potem szpinak drobno posiekać, fetę drobno pokruszyć. Czosnek i liście mięty przesiekać. Cukinię bardzo dobrze odcisnąć. Wszystkie składniki połączyć, dodać jajko, orzechy, przyprawić. Formować  małe kotleciki i smażyć na rozgrzanej patelni lekko natłuszczonej olejem rzepakowym. Ostrożnie przekładać placuszki na patelni, tak żeby zachować  ich okrągły kształt.
Przygotowanie salsy.. 
W drobną kostkę pokroić pomidora bez pestek. Posiekać liście mięty i wymieszać z pomidorem. Doprawić oliwą, octem, solą i pieprzem.
Gotowe placuszki podawać   z salsą.

Tradycyjna porcja placków ma 612 kcal, ta wersja 250 kcal.

czwartek, 19 lipca 2012

stagnacja:(

17,07.2012r. wchodzę na wagę i co widzę? Waga stanęła.:(
Jestem sfrustrowana.
Cały tydzień nic nie spadło mi z kg.
Ćwiczę codziennie na rowerze,trzymam dietę a tu nic.
Nie chce mi się pisać.Jak mi się humor poprawi to wtedy napiszę coś więcej.

wtorek, 10 lipca 2012

Póltora miesiąca i 6kg mniej!!!

Od zawsze walczyłam z nadwagą.Stosowałam wiele diet,przeczytałam wiele poradników,czasopism,książek,w których radzono jak sobie pomóc w walce ze zbędnymi kilogramami.
Nic nie przyniosło pożądanych rezultatów.
Liczenie kalorii,głód,zmęczenie i senność były moim dniem codziennym.
Kiedy po ciąży przytyłam 14kg,chciałam szybko schudnąć,udawało mi się schudnąć parę kilo i zachwilę
waga powracała.
Pewnego dnia po długich poszukiwaniach, znalazłam ofertę w internecie na temat odchudzania,w oparciu o program Herbalife.
Odchudzanie miało być proste i bez głodowania.
Dwa miesiące temu tj.18.05.2012r zaczęłam  stosować z mieszanymi uczuciami program odchudzania Herbalife.
Miesiąc po tym czyli 18.06.2012r waga pokazała 4kg mniej.Super się poczułam,waga wreszcie drgnęła
i rzeczywiście nie czuje się głodu.Chociaż przez pierwszych parę dni trochę głód dokuczał zanim się organizm nie przyzwyczaił do nowego sposobu odżywiania.
Wyglądałam coraz lepiej.
Czułam się świetnie, byłam pełna energii i radości.
 9.07.12r   staję na wadze i widzę kolejny ubytek na wadze.Aktualnie ważę 81kg.
Schudłam łącznie 6kg do dziś.
Najważniejsze,że dobrze się czuję ,nie głoduję.Odżywianie Herbalife przewyższyło moje oczekiwania ponieważ stosowanie produktów jest proste i naprawdę działa!
Pod opieką Niezależnego Dystrybutora Herbalife nauczyłam się jak przygotowywać proste i zdrowe posiłki,które wspierały stosowanie produktów.
Zamiast spożywać niezdrowe i szybkie śniadania,zaczynam każdy dzień od koktajlu Formuła 1.
Zaczęłam być też bardziej aktywna ,więcej chodzę i jeżdżę na rowerze.
Jestem pełna energii.

Koktajl Formuła 1
-Sycący :połączenie białka sojowego z węglowodanami pochodzenia roślinnego pomaga utrzymać wysoki poziom energii i uczucie sytości przez dłuższy czas.
-Pełen wartości odżywczych;zawiera witaminy i składniki mineralne,by pomóc nam odżywiac według zasad zbilansowanej diety
-Niskokaloryczny;przyrządzony zgodnie z zaleceniami,zawiera około 220 kcal,zapewniającą przyjemność smaku bez poczucia winy.



środa, 4 lipca 2012

Skąd pomysł na odchudzanie?

Do niedawna ważyłam  87kg,co przy moim wzroście  170cm (według wskaźnika Masy Ciała BMI) wskazywało na nadwagę.Byłam więc w takim położeniu jak zapewne większość z was.Próbowałam wcześniej różnych diet raczej z mizernym skutkiem,a nawet jeśli udało mi się trochę kilogramów zgubić, to potem waga niedługo powracała.

Taka sytuacja trwała około 10 lat.Przez te 10 lat ciągle byłam na diecie i ciągle byłam głodna.Stale też myślałam o pysznym jedzonku,którego mi nie wolno jeść,np.czekoladki,ciasteczka itp.A jeśli sobie na nie pozwoliłam to waga natychmiast rosła w górę.

Wydawało mi się wręcz,że tyję już nawet od picia wody.Paranoja:)
Nie potrafiłam już się cieszyć z życia jak dawniej.Ta stała nadwaga ciągle mnie ograniczała.
Ubrania,których nie mogłam nosić,bo po prostu się w nie nie mieściłam.

Imprezy , na których nie byłam,bo się wstydziłam.Wydawało mi się,że wszyscy tylko na mnie patrzą i komentują jaka jestem gruba.
Unikałam więc tych spotkań i wydawało mi się,że takiemu grubasowi jak ja nic od życia się nie należy.
Praktycznie to takim myśleniem przyciągałam negatywne sytuacje do mojego życia.
Pewnego dnia powiedziałam sobie dość tego.

Na początku miałam wrażenie, że porywam się z motyką na słońce, szybko jednak  przekonałam się, że wszystko jest możliwe.
 Postanowiłam  więc stworzyć tego bloga,aby pomóc również tym osobom,które mają podobny problem z nadwagą.

Blog ten jest przeznaczony dla wszystkich osób, które od dawna borykają się z nadwagą czy też z otyłością i już dawno straciły nadzieję na wymarzoną figurę. Wiem, że osób w sytuacji, w której znalazłam się ja jakiś czas temu, jest sporo. Mam świadomość tego, jak jest Wam ciężko, jak trudno jest Wam pozbyć się zbędnych kilogramów. Jednak jestem przykładem tego, że gdy tylko czegoś bardzo chcemy, cel swój osiągniemy. Trzeba tylko mocno w to wierzyć i … zacząć odpowiednią kurację odchudzającą!
  
Wybór właściwej diety odchudzającej jest najważniejszy.
Jeśli  chcecie poznać moje małe upadki i wzloty, jakie spotkały mnie na drodze do wymarzonej figury, zapraszam do czytania kolejnych wpisów.