Do niedawna ważyłam 87kg,co przy moim wzroście 170cm (według wskaźnika Masy Ciała BMI) wskazywało na nadwagę.Byłam więc w takim położeniu jak zapewne większość z was.Próbowałam wcześniej różnych diet raczej z mizernym skutkiem,a nawet jeśli udało mi się trochę kilogramów zgubić, to potem waga niedługo powracała.
Taka sytuacja trwała około 10 lat.Przez te 10 lat ciągle byłam na diecie i ciągle byłam głodna.Stale też myślałam o pysznym jedzonku,którego mi nie wolno jeść,np.czekoladki,ciasteczka itp.A jeśli sobie na nie pozwoliłam to waga natychmiast rosła w górę.
Wydawało mi się wręcz,że tyję już nawet od picia wody.Paranoja:)
Nie potrafiłam już się cieszyć z życia jak dawniej.Ta stała nadwaga ciągle mnie ograniczała.
Ubrania,których nie mogłam nosić,bo po prostu się w nie nie mieściłam.
Imprezy , na których nie byłam,bo się wstydziłam.Wydawało mi się,że wszyscy tylko na mnie patrzą i komentują jaka jestem gruba.
Unikałam więc tych spotkań i wydawało mi się,że takiemu grubasowi jak ja nic od życia się nie należy.
Praktycznie to takim myśleniem przyciągałam negatywne sytuacje do mojego życia.
Pewnego dnia powiedziałam sobie dość tego.
Na początku miałam wrażenie, że porywam się z motyką na słońce, szybko jednak przekonałam się, że wszystko jest możliwe.
Postanowiłam więc stworzyć tego bloga,aby pomóc również tym osobom,które mają podobny problem z nadwagą.
Blog ten jest przeznaczony dla
wszystkich osób, które od dawna borykają się z nadwagą czy też z otyłością i
już dawno straciły nadzieję na wymarzoną figurę. Wiem, że osób w
sytuacji, w której znalazłam się ja jakiś czas temu, jest sporo. Mam
świadomość tego, jak jest Wam ciężko, jak trudno jest Wam pozbyć się
zbędnych kilogramów. Jednak jestem przykładem tego, że gdy tylko czegoś
bardzo chcemy, cel swój osiągniemy. Trzeba tylko mocno w to wierzyć i …
zacząć odpowiednią kurację odchudzającą!
Wybór właściwej diety odchudzającej jest najważniejszy.
Jeśli chcecie poznać moje małe upadki i wzloty, jakie spotkały mnie na drodze
do wymarzonej figury, zapraszam do czytania kolejnych wpisów.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz