czwartek, 27 września 2012

Dziś coś zupełnie innego.Jak to pogodzić?Dobre rady.

Matka. Żona. Businesswoman. Jak pogodzić te role? 

 Matka. Żona. Businesswoman. Jak pogodzić te role? cz. 1

 

Wiele razy otrzymywałam od Pań, które czytają mojego bloga zapytania, o to, jak sobie poradzić z wychowywaniem dzieci, karierą i dbaniem o dom? Jak ja sobię z tym radzę, kiedy pracuję, kiedy opiekuje się dzieckiem i jak to możliwe, że jednocześnie robię karierę. Z miesiąca na miesiąc tych pytań przybywa, a ja obiecuję, że kiedyś postaram się coś napisać.
Ten dzień jest dziś. :)
Na chwile obecna jestem przede wszystkim: matką, żoną, coachem, trenerem, studentką, w trakcie kursu i zdobywania akredytacji ICF oraz w trakcie pisania książki.
Postaram się podpowiedzieć Wam kilka rzeczy, które mi pomagają w codziennej organizacji życia rodzinnego i zawodowego.
Na początek będzie ich 7 i będziemy poruszały się dziś w strefie głownie domowej.
Zaczynamy?
1. Określ swoje role życiowe.
Czyli role, które w życiu pełnisz, np.; kobieta, żona, mama, gospodyni domowa, córka, studentka itp.
2. Określ, jakie czynności/obowiązki wiążą się z każdą z nich.
Np.; Przygotowywanie posiłków dla rodziny,  robienie zakupów, prowadzenie prezentacji, nauka, czytanie do snu dzieciom, chodzenie na spacery, wspólne wyjazdy rodzinne, randki z mężem, fitness, wizyty u kosmetyczki, badania lekarskie, uczęszczanie na uczelnie  i wszystkie inne.
3. Ustal co jest dla Ciebie naprawdę ważne.
Z czego jesteś w stanie zrezygnować, a czego nie oddasz za nic na świecie (no, prawie za nic:)) Zapytaj siebie, które obowiązki z każdej z tych ról są dla Ciebie najważniejsze.
Jako żona: jakie czynności są w tej roli dla mnie kluczowe i nie chce nic oddać. (Polecam zostawić randki z mężem:))
Jako mama: jakie czynności są dla mnie najważniejsze i nie chce aby ktokolwiek inny wykonywał je za mnie.
Jako studentka, koleżanka itp. również – do każdej z ról, które pełnisz w życiu wypisz czynności.
4. Zacznij porządkować czynności/obowiązki, które Ci zostały i szukać zastępców do tych, które możesz oddać w ręce innych.
Może już do tego doszłaś, może jeszcze się trochę łudzisz, że to możliwe, jednak ja uważam, że nie można być najlepszym we wszystkim jednocześnie i na 100%.
Jeśli każdą czynność w domu będziesz wykonywała sama i w dodatku na najwyższym poziomie i jednocześnie oczekujesz, że będziesz każdą czynność w pracy również wykonywała sama i na najwyższym poziomie, a dodatkowo wystarczy Ci czasu na realizowanie swoich wszystkich pasji, dbałość o zdrowie, to… ocknij się.
Znam wiele kobiet, które odniosły sukces zawodowy i mają rodzinę. W przypadku każdej na coś jednak w wybranym czasie zabrakło czasu.  Dlatego na samym początku, przystopuj trochę. Obniż oczekiwania wobec siebie, aby być we wszystkich rolach jednocześnie mistrzynią. Możesz nią być, tylko po kolei.
Jest taki czas w życiu, kiedy kluczowe jest bycie z dziećmi i jest taki, kiedy można więcej czasu poświęcić na rozwój i karierę. Jeszcze raz powtarzam, po kolei. Naprawdę nie musisz sobie robić wyrzutów, że nie zrobiłaś powideł śliwkowych na zimę, podczas gdy ciężko pracowałaś nad nowym projektem, podczas, gdy zrobiła je koleżanka, której rolą jest przede wszystkim opiekowanie się domem. I odwrotnie. Wyrzuć poczucie beznadziejności, które towarzyszy Ci, gdy spędzasz czas w domu opiekując się maluchem, podczas gdy koleżanka zamieszcza zdjęcia obrazujące kolejny jej sukces lub daleką podróż na facebooku.
W wielu sytuacjach życiowych po prostu trzeba zwolnić i cieszyć się sytuacją.
(wiem, łatwo napisać, trudniej wykonać:))
5. Ustal standardy do swoich działań.
Wiem, że to brzmi groźnie, jednak zauważyłam sama na swoim przykładzie, że o wiele łatwiej jest funkcjonować w wielu czynnościach, kiedy mam ustalone, jasne dla całej rodziny standardy.
Przykład; Jedzienie dla całej rodziny. Każda kobieta, która zajmuje się żywieniem swoich bliskich, wie, że nieskończoność można spędzić zastanawiając się nad tym, co na obiad? oraz co mam kupić do lodówki.
W moich obowiązkach jest przygotowywanie śniadań, obiadów i kolacji dla rodziny oraz posiłków dla męża i syna do pracy/szkoły. To mój wybór, ważny dla mnie, ponieważ pozwala mi mieć pewność co do tego, w jaki sposób są przygotowywane posiłki i z czego się składają.W wyjątkowych sytuacjach jemy poza domem.  Gdybym miała codziennie zastanawiać się nad listą zakupową, oszalałabym. Dlatego zastanowiłam się nad nią raz i sporządziłam sobie zeszyt Obiady_Zakupy, w którym znajduje się 10 przykładowych dni z lista niezbędnych zakupów do każdego z nich. Raz w tygodniu przez internet robię zakupy.  Dokupuję warzywa, owoce i inne pilne sprawunki kilka dni później, jeśli zajdzie taka potrzeba, czasami w okolicznym sklepie. Robiąc zakupy przez internet oszczędzam czas ponieważ mam już gotową listę zakupową, która pozwala robić mi zakupy w max. 15 min i oczywiście nie kupuję bzdur, które pewnie wrzuciłabym do koszyka w tradycyjnych zakupach:)
6. Łącz swoje działania, kiedy tylko możesz, aby zaoszczędzić czas.
Zakładając, że uczysz się języka, opiekujesz się dzieckiem, sprzątasz i gotujesz.
Jeśli Twoje dziecko nie jest już niemowlakiem z pewnością możesz zaangażować go w wiele czynności domowych. Mój syn od 4 roku życia pomagał w rozwieszaniu prania(nawet jeśli z początku było to tylko przynoszenie ubrań z suszarki:)), a jako 6 latek rozpakowywał zmywarkę. To bardzo małe czasami rzeczy, które jednak z czasem robią dużą różnicę.  Ty myjesz okna, on rozpakowuje zmywarkę lub zakupy, a w tle słychać kolejną lekcję angielskiego, która pozwala Ci uczyć się szybciej. Jesteś mama, gospodynią domową i uczennicą jednocześnie.
7. Ograniczaj pochłaniacze czasu!
Najpopularniejszym z nich jest internet i telewizja.
Od kilku już lat nie posiadam telewizora i nawet za dopłatą nie zgodziłabym się na postawienie mi takiego pudła w domu. Odciąga uwagę od spraw istotnych i niesamowicie pożera czas! W moim życiu, ani nie scala rodziny, ani nie buduje więzi, ani nie ma działania prozdrowotnego, nie pozwala zarabiać więcej pieniędzy, a i też nie jest źródłem informacji i edukacji, których poszukuje. Jeśli już masz, pomyśl zanim włączysz.
Internet posiadam i wiem ile mnie kosztuje sprawdzanie poczty co jakiś czas, a nie co minutę. Wiem też, jak bardzo pasjonujący potrafi być facebook czy you tube.  Tutaj też polecam maksymę, pomyśl zanim włączysz i spędzisz tam godzinę:)

Autorką artykułu jest Kamila Rowińska – Life & Business Coach. Artykuł pochodzi ze strony www.rowinskabusinesscoaching.com

.

 

niedziela, 9 września 2012

Dietetyczny Hamburger

Dziś podam Wam ciekawy przepis na dietetyczny Hamburger


Tradycyjny hamburger ma 350 kcal, nasza wersja 225 kcal

Hamburgery(4 porcje)

Burger:
250g mielonego udźca z indyka
2 płaskie łyżki twarożku ziarnistego light
2 gałązki tymianku cytrynowego
skórka z połowy cytryny
½  łyżeczki musztardy
sól i pieprz

Dodatki:
kilka listków chrupiącej sałaty
kiełki
pomidor
2 bułki pełnoziarniste
domowy ketchup

Twarożek odsączyć z nadmiaru serwatki, starannie  rozdrobnić widelcem, połączyć z mięsem. Dodać sól, pieprz, listki tymianku, drobno posiekaną skórkę cytrynową, musztardę, wyrobić masę. Uformować 4 płaskie kotleciki i smażyć na patelni teflonowej na niedużym gazie. Podawać z bułką pełnoziarnistą, domowym ketchupem, pomidorem, kiełkami i chrupiąca sałatą.